Turniej EIHC w Gdańsku: Tomasz Valtonen: damy radę

„Wykonaliśmy w Gdańsku mnóstwo  pracy i wiele jej jest jeszcze przed nami. Jeśli ktoś pyta – czy damy sobie radę w przyszłości, odpowiadam  – tak. To ja chciałem grać z tak wymagającymi rywalami, żeby zobaczyć, w jakim miejscu jesteśmy”  – podsumował trener Tomasz Valtonen zakończony w niedzielę w Gdańsku turniej EIHC o Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości.

„Jestem kilka tygodni w Polsce, obejrzałem sporo ligowych spotkań, poznałem już trochę zawodników. Teraz solidnie potrenowaliśmy i zagraliśmy z ekipami z Elity. Chciałem takie twarde pojedynki rozegrać. Teraz widzimy,  jaki jest poziom polskiego hokeja, zawodników. Potrzebujemy lepszej współpracy na linii reprezentacja – kluby. Ja nikogo nie nauczę w pięć dni, jak lepiej strzelać ,czy jeździć na łyżwach.  To się robi w klubach. Współpraca trenerów kadry i klubów pozwoliła fińskiemu hokejowi znaleźć się tam, gdzie jest. Przecież kiedy zawodnik będzie lepszy, to będzie lepszy nie tylko dla reprezentacji, ale i drużyny klubowej ” – dodał selekcjoner.

Podkreślił, że szkolenie trzeba zaczynać od najmłodszych.

„Potrzebujemy każdego najlepszego dla reprezentacji. Jesteśmy,  wraz ze sztabem i PZHL, bardzo dumni z tego zespołu. Kibice też powinni być z kadry dumni. On dał z siebie w Gdańsku 100 procent. Walczyliśmy, z Danią było 1:0, drugi mecz z Norwegią zagraliśmy lepiej, niż ten niedzielny. Dziś zabrakło chłopakom paliwa. Było tak, jakbyśmy do silnika benzynowego nalali diesla. To nie działa, wiem, kiedyś próbowałem” – tłumaczył Fin.

Zaznaczył, że całą trójka bramkarzy zagrała bardzo dobrze w turnieju, a w orbicie jego zainteresowań jest kilku kolejnych.

„Tylko musza grać w lidze. Pracujemy dalej, w grudniu jedziemy na tydzień do Finlandii, zagramy tam dwa mecze. W lutym zagramy mecze na Ukrainie, potem są play offy w lidze i zaczynamy obóz przed mistrzostwami świata” – powiedział. .

Jego zdaniem kadrowicze chcą się uczyć, chcą być coraz lepsi, co jest bardzo budujące.

„To jest bardzo fajna sprawa. Podoba mi się  praca w Polsce. Każda minuta jest ważna, każda przynosi kolejne informacje o zawodnikach” – stwierdził.

Nie chciał wracać do nieobecności części kadrowiczów w Gdańsku,

„Zobaczymy, co będzie. Ta sprawa mnie nie interesuje. Ja biorę najlepszych z tych, których mam możliwość i z nimi pracuję” – zakończył.