Turniej EIHC w Gdańsku: Radosław Nalewajka: spełnił się mój sen

„Jestem bardzo dumny. Już zagranie w reprezentacji to spełnienie marzeń z dzieciństwa. A bycie jej kapitanem – to sen. Ta nominacja mnie jeszcze bardziej zmobilizowała mnie do pracy nad sobą w klubie, żeby zagościć w tej drużynie na stałe” – powiedział Radosław Nalewajka po niedzielnym meczu z Austrią w Gdańsku.

„Lubię grać z bratem, rozumiemy się bez słów. Gdziekolwiek on nie zagra krążek, ja wiem, że mam tam być. I odwrotnie” – dodał.

„W pierwszym meczu z Duńczykami, zanim weszliśmy w odpowiedni rytm, przystosowaliśmy się do szybkości, trochę czasu minęło. Pierwsze 10 minut może nie wyglądało najlepiej. Potem się dostosowaliśmy i z biegiem czasu  było coraz lepiej, a nasza gra nie wyglądała źle. Wiadomo, że u nas w lidze nie ma zbyt wielu meczów na takim poziomie. Myślę, że jeżeli będziemy realizować założenia taktyczne, jesteśmy w stanie powalczyć z każdym” – podkreślił.

„W meczach z takimi rywalami, z jakimi zmierzyliśmy się w Gdańsku decydowały takie małe rzeczy – jazda na łyżwach, technika gry kijem. Charakterem, czy pod względem taktycznym, im nie ustępowaliśmy. Jeżeli będziemy bardzo ciężko pracować, wszystko jest do poprawienia i możemy spokojnie z nimi rywalizować, jak równy z równym, w każdym meczu” – podsumował zawodnik.