Tag Archives: camp Jarosława Byrskiego

Trwa Byrski Camp w Cieszynie! [Wideo, Zdjęcia]

Lodowisko w Cieszynie – to arena kolejnego campu Jarosława Byrskiego. Znany trener na co dzień pracujący za Oceanem z zawodnikami NHL od dwóch lat współpracuje z PZHL-em przeprowadzając w Polsce swoje szkoleniowe campy dla trenerów i adeptów hokeja na lodzie.

W campie w Cieszynie uczestniczy blisko 80. adeptów hokeja na lodzie. Jarosław Byrski i jego współpracownicy prowadzi również seminarium szkoleniowe dla polskich trenerów, którzy w większości związani są z Ośrodkami Szkolenia Hokeja na Lodzie, utworzonymi niedawno dzięki wsparciu finansowemu Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Zdjęcia z Byrski Campu w Cieszynie:

Warto zaznaczyć, że Cieszyn to już szóste miasto, w którym Jarosław Byrski poprowadzi swój camp. Wcześniej takowe odbywały się w Katowicach, Poznaniu, Nowym Targu, Sosnowcu i Krakowie.

Przypomnijmy, że Jarosław Byrski prowadzi na co dzień swoją szkołę SK8ON w Toronto. Zajmuje się też indywidualnymi treningami z gwiazdami NHL. Podopiecznymi Jarosława Byrskiego są między innymi tak uznani hokeiści jak Bryan Bickell, Brent Burns, Michael Cammalleri, Rick Nash, Alex Pietrangelo, Jeff Skinner, Jason Spezza, Steven Stamkos czy Wojtek Wolski. To tylko część z jego znanych podopiecznych, bo na co dzień Byrski prowadzi zajęcia w klubach NHL i AHL jak np. Ottawa Senators czy Tampa Bay Lightning. Co ciekawe Byrski nie zajmuję się trenowaniem klubowym, tylko wyłącznie szkoleniem indywidualnym, a do Kanady wprowadzał w latach 70-tych ub. stulecia tzw. europejski styl gry.

Wykaz szkoleniowych campów Jarosława Byrskiego w Polsce:

27.11.2015 – 30.11.2015 Katowice
01.05.2016 – 04.05.2016 Poznań
07.09.2016 – 11.09.2016 Nowy Targ
22.04.2017 – 25.04.2017 Sosnowiec
27.04.2017 – 30.04.2017 Kraków
29.11.2017 – 03.12.2017 Cieszyn

„To był powiew świeżości. Oni otwierają nam oczy”. Opinie po Campie Byrskiego [Zdjęcia]

Nie milkną echa ostatnich campów Jarosława Byrskiego, które odbyły się ostatnio w Sosnowcu i Krakowie. Polskiemu trenerowi, na co dzień szkolącemu w Toronto, towarzyszył były gracz NHL, a obecnie KHL Wojtek Wolski i specjalizujący się w szkoleniu bramkarzy Charles McTavish. 

D55A2974Charles McTavish był bardzo zaangażowany w trakcie każdej jednostki treningowej podczas Campu Byrskiego.

W zajęciach uczestniczyło 150 zawodników i 45 trenerów. – To co robi pan Byrski jest dla nas nowością. Mówiąc wprost te campy otwierają nam oczy – ocenia trener Marcin Penczek, związany przez lata z Naprzodem Janów, obecnie z Tauronem KH GKS-em Katowice. – Zajęcia z Charlsem McTavishem były arcyciekawe. Bramkarze poznali szczegóły odpowiedniego ustawiania rąk czy nóg w trakcie swoich interwencji. Oglądając teraz mecze NHL czy mistrzostw świata elity widzę to o czym mówił McTavish. Wcześniej tego nie zauważałem. Te campy pokazują nam w którym kierunku idzie świat, są taką naszą wtyczką do tego wielkiego hokeja – dodaje Marcin Penczek.

D55A3555Charles McTavish na co dzień pracuje z zawodnikami młodzieżowych lig amerykańskich.

– Charles, podobnie do mnie zajmuje się prospektami w Ottawie, czyli szkoli młodych, perspektywicznych zawodników. Bardzo cieszę się, że mógł uczestniczyć w moim campie i dołożył swoją cegiełkę do szkolenia polskich adeptów i trenerów – mówi Jarosław Byrski, który z „Senatorami” współpracuje już od 15 lat. – Ottawa jest w finale konferencji. Właśnie jestem w drodze do nich. Będę dawał rady i wierzę, że ten zespół nie powiedział w tym sezonie jeszcze ostatniego słowa – dodał Byrski.

Warto zaznaczyć, że w finale konferencji wschodniej związana z Jarosławem Byrskim Ottawa Senators zmierzy się z broniącym Pucharu Stanleya Pittsburgh Penguins. W ostatecznej rywalizacji konferencji zachodniej powalczą Anaheim Ducks i Nashville Predators.

Harmonijny system szkolenia pod egidą PZHL. Wywiad z Jarosławem Byrskim

– Za nami już piąty hokejowy camp, który poprowadził pan w Polsce. Zaczęło się w listopadzie 2015 roku w Katowicach. Później były obozy w Poznaniu, Nowym Targu, a teraz w Sosnowcu i Krakowie. Jakie wrażenia z ostatnich zajęć?

– Na wstępie podkreślę, że widać było chęci i zapał do pracy zarówno wśród dzieci, jak i trenerów szkolonych przeze mnie i moich współpracowników. Takie obozy szkoleniowe to świetne narzędzie w kierunku poznawania i doskonalenia swoich umiejętności. Hokejowa przyszłość to nie tylko praca z młodymi, choć ona jest bardzo ważna. Ale nie wolno zapominać o samych trenerach! To przecież oni później przekazują zdobytą tu wiedzę swoim podopiecznym. I ja właśnie organizując campy z Polskim Związkiem Hokeja na Lodzie robię to w taki sposób, by ćwiczyć i z młodymi i z trenerami. W Sosnowcu i Krakowie mieliśmy wyjątkowe zajęcia bo razem z nami trenował jeszcze Wojtek Wolski. To były naprawdę wyjątkowe szkoleniowe dni.

D55A3110Na zdjęciu od lewej Wojtek Wolski, Jari Byrski i jeden ze szkolonych polskich trenerów Wojciech Milan.

– W sumie w pięciu campach szkolonych było już łącznie ponad tysiąc dzieci i trenerów. Ta liczba robi wrażenie. Trenerzy szkoleni są w myśl zasady, że nigdy nie jest za późno na naukę?

– Jak najbardziej. Duży nacisk w naszych campach kładziemy już na sam dobór uczestników. Następuje rozpoznanie i rekrutacja trenerów, których później szkolimy. Chodzi o to by wybrać ludzi, którzy mają entuzjazm i pasję. Ci ludzie muszą chcieć się uczyć, wręcz garnąć do nauki. Tylko tacy mogą później coś osiągnąć. Takim też łatwiej przekazywać wiedzę podczas treningów w polskich klubach. Mam też na to swoje, myślę trafne, spojrzenie z boku. Uważam, że ważny jest patriotyzm. Nikt przecież później nie rozwija tak szkolenia jak ludzie, którym zależy na polskich dzieciach i przekazywaniu im wiedzy. W wielu przypadkach szkoleni przez nas polscy trenerzy sami mają dzieci, które chcą realizować się przez hokej na lodzie. Sporządziliśmy listę polskich trenerów, także tych szkolących tylko bramkarzy. Wiemy na kogo stawiać. Dzieci z tego korzystają, co widać po kolejnych campach.

byrski3Analiza wideo zajęć to stały element hokejowych campów Jarosława Byrskiego.

– Pewnie nie wszyscy wiedzą, ale pana campy są w całości nagrywane i następnie analizowane…

– Znalazłem się na 81. miejscu w zestawieniu najważniejszych ludzi hokeja przygotowanym przez branżowy magazyn Hockey News. Na tę listę trafiają osoby, które wiedzą, że trzeba ciągle pracować i rozwijać się. Dlatego zawsze przyjeżdżam z trenerami, którzy mi pomagają. Stosuję też w Polsce metody, których używam w Kanadzie. Ważne są także urządzenia techniczne. Praca z dziećmi to jedno, ale trenerzy muszą też mieć materiał do podglądu i analizy. Zatem ćwiczenia są szczegółowo nagrywane i tak jest od pierwszego campu. To jest ogrom pracy, ale jest ona niezwykle istotna. Szkolonym przez nas trenerom zostaje bardzo cenny materiał wideo, po który mogą sięgać do woli i wracać do ćwiczeń ze swoimi podopiecznymi.

byrskiJarosława Byrskiego bardzo cieszy zaangażowanie polskich trenerów i adeptów hokeja na lodzie.

– Wierzy pan, że polski hokej pójdzie do przodu, między innymi także dzięki pana campom?

– To wszystko musi potrwać, ale jest na dobrej drodze. Podczas konferencji przed ostatnim campem w Krakowie powiedziałem, że bardzo lubię cyfrę osiem. W Polsce szkolę od 2015 roku, zatem jeszcze kilka lat do tych wymiernych efektów zostało. Wierzę, że ciężką pracą i chęciami można wiele zdziałać. Nie przeskoczymy problemów z infrastrukturą, z dostępem do lodu. W Polsce często adepci trenują na lodzie po 10 – 12 godzin tygodniowo, a czasami mniej. Trzeba robić wszystko by tego lodu dla dzieci było jak najwięcej. Widzę jednak duże możliwości by pomóc polskim trenerom i dzieciom także właśnie w sposób organizacyjny. Jestem w to bardzo zaangażowany. Dodam, że utrzymuję liczne kontakty ze szkolonymi podczas campów polskimi trenerami. Dzwonią do mnie po pomoc i porady. Także po dodatkowe materiały. Trzeba temu pomóc i pomagam jak mogę by polskie szkolenie odbywało się w sposób przemyślany i harmonijny. Na koniec campu w Krakowie rozmawiałem z prezesem PZHL-u Dawidem Chwałką. Mamy kilka ciekawych pomysłów i będziemy chcieli wcielać je w życie. Rozmawialiśmy o kolejnych obozach i tym co będzie dalej.

byrski4Swoimi działaniami Jarosław Byrski sprawia, że polskie szkolenie odbywa się w sposób przemyślany i harmonijny.

– Czy jest szansa by wkrótce zagościł u pana w Toronto któryś z kolejnych polskich hokeistów, tak jak to miało miejsce w ubiegłym roku z udziałem Patryka Wronki?

– Powiem więcej, zanosi się na to, że to nie będzie jeden czy dwóch zawodników, ale cała grupa. Za wcześnie by mówić, czy to będzie dziesięciu czy dwudziestu zawodników. Chcę by byli to najlepsi polscy hokeiści w wieku od około 16 do nawet 22 lat. Chcę stworzyć im taką szansę jaką miał Patryk Wronka, który nie tylko widział trenujących zawodników z NHL, ale nawet z nimi ćwiczył. Planujemy by był to swego rodzaju polski obóz dla polskich hokejowych nadziei, takich polskich talentów. Trzeba się uczyć od najlepszych i chcemy to umożliwić.

Rozmawiał: Grzegorz Leśniak

Zobacz także:

Wiceprezes Marek Matuszewski: uczyć się od najlepszych

Wolski szkoli w Krakowie w ramach campu Byrskiego

Jari Byrski: szklanka do połowy pełna

Wolski na lodzie w Krakowie. To będzie szczególny Byrski Camp

Wojtek Wolski: ciągle myślę o Polsce