Superpuchar Polski dla GKS Tychy

GKS Tychy pokonał u siebie Comarch Cracovię Kraków (1:0, 1:0, i zdobył Superpuchar Polski. Bramki:Tomas Sykora (5 w przewadze, 37 w osłabieniu), Mateusz Gościński (60). Więcej zdjęć w galerii.

 

Na tyskim lodowisku było w środowe późne popołudnie sporo walki – także dosłownie – wiele podbramkowych sytuacji, ale też i niedokładności w grze. Wszystko to z wysokości trybun obserwował nowy selekcjoner seniorskiej reprezentacji Polski Tomasz Valtonen.

 

Dla Cracovii był to pierwszy w sezonie mecz o stawkę, wcześniej podopieczni trenera Rudolfa Rohacka rozgrywali tylko sparingi. Gospodarze z kolei mieli już za sobą cztery pojedynki grupowe w Lidze Mistrzów.

 

W pierwszej tercji GKS objął prowadzenie grając po raz pierwszy w przewadze. Potem groźniej bywało pod bramką przyjezdnych, ale kolejna bramka padła dopiero w 37 minucie. Krakowianie grając w przewadze popełnili błąd wyprowadzając akcję i ta niefrasobliwość kosztowała ich stratę gola. Znów do siatki trafił Tomas Sykora.

 

Goście postawili wszystko na jedną kartę wycofując w ostatniej minucie bramkarza. Ten manewr wykorzystali rywale. Wynik strzałem do pustej bramki ustalił Mateusz Gościński.

 

Po meczu szkoleniowiec GKS Andriej Gusow nie tryskał bynajmniej humorem.

 

„Zagraliśmy niespodziewanie słabo i mam do zespołu wiele pytań. Tak naprawdę zadowolony mogę być tylko z wyniku” – ocenił.

 

Trener krakowian Rudolf Rohacek podkreślił, że jego zespół jest po przebudowie.

 

„W następnych spotkaniach musimy grać bardziej odpowiedzialnie i z większą koncentracją. Dziś pierwszą bramkę straciliśmy po niepotrzebnym faulu i karze, drugą podarowaliśmy tyszanom w prezencie” – powiedział.