Prezes Tauron KH GKS Katowice: świetna promocja polskiego hokeja

„Wynik osiągnięty przez nasz zespół w Pucharze Kontynentalnym stanowi świetną promocję nie tylko klubu, ale też miasta i całego polskiego hokeja” – podsumował prezes Tauron KH GKS Katowice Marcin Janicki występ katowiczan podczas zakończonego w niedzielę w północnoirlandzkim Belfaście Final Four tych rozgrywek. Zespół trenera Toma Coolena zajął tam trzecie miejsce.

„Ten historyczny sukces klubu nie byłby możliwy bez wsparcia właściciela – miasta Katowice – i naszego sponsora strategicznego – Tauron Polska Energia. Chłopcy w Belfaście zaprezentowali się znakomicie, nasi kibice również. Teraz przed zespołem następne wyzwania. Kończymy fazę zasadniczą sezonu ligowego i zaczynamy za chwilę play off. Cel pozostaje niezmienny – walka o mistrzostwo Polski” – dodał prezes.

Sukces hokeistów ucieszył sponsora, czego nie krył rzecznik Tauron Polska Energia Daniel Iwan, który odebrał z rąk prezesa klubu okolicznościowy  medal.

„Tauron dostarcza na co dzień energię elektryczną, ale też dostarcza energię do działania  polskim sportowcom. Jesteśmy z GKS trzeci sezon. Wszyscy widzą, jaką ewolucję w tym czasie przeszła drużyna. Są nowi zawodnicy, trener, są osiągnięcia na poziomie europejskim. Polski hokej ma dziś osiągnięta na poziomie europejskim. Bardzo cieszymy się z tego medalu w Pucharze Kontynentalnym. Oczywiście liczymy na mistrzostwo, ale najważniejsze dla nas jest to, że zespól może ewoluować. Nas również bardzo interesuje sekcja młodzieżowa GKS Katowice. W każdej dyscyplinie, którą wspieramy, liczymy na przyszłe polskie talenty. Tutaj 70 dzieciaków, chłopców i dziewczyn, ćwiczy na co dzień pod okiem trenera i zawodników, naszych mistrzów. Macie od nas wsparcie, możecie liczyć na Tauron Polska Energia. ” – powiedział Daniel Iwan.

Kapitan katowiczan Tomasz Malasiński podkreślił, że po starciu z hokeistami mającym za sobą grę w NHL, KHL, najlepszych ligach świata, GKS nie ma się czego wstydzić.

„Może zbrakło nam takiej chłodnej głowy w niektórych momentach. Decydowały detale. Obyśmy mogli jak najczęściej występować w europejskich pucharach. Wynik zrobiliśmy bardzo dobry, chociaż jechaliśmy do Belfastu po to, by te zawody wygrać” – stwierdził.

Trener Tom Coolen żałował pierwszej tercji z kazachskim Arłanem Kokczetaw, która jego zespól przegrał 0:3.

„Przespaliśmy tę tercję. Chciałbym ją rozegrać jeszcze raz. Ale w sumie wypadliśmy dobrze. Zaprezentowaliśmy wysoki poziom. No i moi zawodnicy zebrali potężny bagaż doświadczeń, które będą procentować. Podczas meczu z Belfast Giants zdenerwowałem się, bo nie zgadzałem się z błędnymi decyzjami sędziów. Czy będziemy mistrzem Polski? Nigdy w swojej 35 – letniej karierze trenerskiej nie złożyłem takiej deklaracji i teraz też tego i nie zrobię. Chcę, żeby nasi zawodnicy grali najlepiej, jak potrafią. I zobaczymy, jaki przyniesie to efekt” – stwierdził Kanadyjczyk.