Podhale w finale Pucharu Polski

Drugi mecz półfinałowy Pucharu Polski – GKS Tychy – TatrySki Podhale Nowy Targ 0:3 (0:1, 0:2, 0:0). Bramki: 0:1 Kacper Guzik (Bartłomiej Neupauer, Joonas Sammalmaa, 8), 0:2 Krzysztof Zapała (Joonas Sammelmaa, Eetu Koski), 0:3 Krystian Dziubiński (Jarosław Różański, 37).

Kary: GKS Tychy – 16 minut, TatrySki Podhale – 14 minut.

GKS Tychy: John Murray – Bartosz Ciura, Bartłomiej Pociecha, Andriej Michnow, Filip Komorski, Tomas Sykora – Kamil Górny, Mateusz Bryk, Adam Bagiński, Jarosław Rzeszutko, Mateusz Gościński – Aliaksandr Jeronau, Michał Kotlorz, Alex Szczechura, Michael Cichy, Gleb Klimienko – Michael Kolarz, Patryk Kogut, Jakub Witecki, Radosław Galant, Bartłomiej Jeziorski.

Trener: Andriej Gusow

TatrySki Podhale: Przemysław Odrobny – Joona Toivanen, Patryk Wajda, Eetu Koski, Krystian Dziubiński, Jarosław Różański – Marcin Kolusz, Oskar Jaśkiewicz, Kacper Guzik, Bartłomiej Neupauer, Joonas Sammalmaa – Eetu Moksunen, Miro Hovinen, Mateusz Michalski, Krzysztof Zapała, Łukasz Siuty – Rafał Dutka, Robert Mrugała, Adrian Słowakiewicz, Daniel Kapica, Jakub Worwa.

Trener: Tomasz Valtonen

Szkoleniowiec tyszan Andriej Gusow przestrzegał przed turniejem finałowym, że to będzie ciężka przeprawa. Okazało się, że miał rację. Jego zespół, gorąco dopingowany przez kibiców mistrza Polski nie sprostał Podhalu.

Gospodarze w pierwszych 40 minutach mieli sporo okazji do pokonania Przemysława Odrobnego, żadnej nie potrafili wykorzystać. A podopieczni Tomasza Valtonena trzykrotnie zaskoczyli Johna Murraya i w efekcie przed ostatnią tercją prowadzili 3:0.

Mecz był szybki, momentami ostry, obie drużyny pokazały wielką ochotę, by wystąpić w piątkowym finale.

Po 60 minutach cieszyli się zawodnicy z Nowego Targu.