MŚ Dywizji 1B – Polska – Ukraina 7:3

Reprezentacja seniorów wygrała z Ukrainą  7:3 (2:1, 4:1, 1:1) w swoim drugim meczu rozgrywanych w Tallinnie MŚ Dywizji 1B.

Bramki: Damian Kapica (Patryk Wronka, Mateusz Bryk, 15:56),  1:1 Wsiewołod Tolcuszko (Oleg Zadojenko, 17:53),  2:1 Damian Kapica (Alan Łyszczarczyk, Marcin Kolusz, 19:02),  3:1 Adam Domogała  (Oskar Jaśkiewicz, Mateusz Michalski, 22:39), 4:1 Damian Kapica (Bartłomiej Neupauer, 24:00), 4:2 Vitalij Lialka (Denis Pietruchnko, 26:26),  5:2 Damian Kapica (27:27), 6:2 Filip Komorski (Mateusz Gościński, 27:32), 7:2 Damian Kapica (41:06), 7:3 Siergiej Babiniec (Aleksander Peresunko, Wsiewołod Tolstuszko,  48:56).

Kary: Polska: 6 minut; Ukraina: 10 minut.

Polska: John Murray – Marcin Kolusz, Oskar Jaśkiewicz, Tomasz Malasiński, Krystian Dziubiński, Patryk Wronka – Mateusz Bryk, Arkadiusz Kostek, Damian Kapica, Bartłomiej Neupauer, Alan Łyszczarczyk – Bartosz Ciura, Patryk Wajda, Bartłomiej Jeziorski, Filip Komorski, Mateusz Gościński oraz Szymon Marzec, Filip Starzyński, Adam Domogała, Mateusz Michalski.

Ukraina: Artur Ochandżanian, Bogdan Diaczenko – Denis Pietruchno, Wsiewołod Tolcuszko, Władysław Gawryk, Nikita Bucenko, Siergiej Babiniec – Igor Mereżko, Pyłyp Pangiełow-Juldaszew, Witalij Lialka, Wadim Mazur, Andriej Michnow – Andriej Grigorjew, Danił Skripiec, Tymur Hrycenko, Mikita Kowalenko, Dmytro Nimenko oraz Wołodymyr Romanienko, Oleksander Peresunko, Wołodymyr Czerdak, Dmytro Danilenko, Oleg Zadojenko.

 

W niedzielę biało-czerwoni rozgromili Holandię 8:1, a Ukraińcy przegrali z Japończykami 2:3, stąd zapewne nastroje w obu ekipach były w poniedziałek różne.

Z zespołem ukraińskim graliśmy poprzednio w lutym, podczas towarzyskiego turnieju w Browarach koło Kijowa. Wygraliśmy dwa razy – 2:1 po rzutach karnych i 5:1. Tamte spotkania były trudne, zapowiadały niełatwą przeprawę w Tallinnie. Drużyna Tomasza Valtonena po niełatwym spotkaniu wygrała przekonująco i zasłużenie. Strzelecką dyspozycją błysnął Damian Kapica.

Już w 5 minucie  Alan Łyszczarczyk mógł z bliska zaskoczyć bramkarza rywali, jednak nic z tego nie wyszło. Gra była szybka, bez kar. John Murray też został nieco rozgrzany przez przeciwników. Prowadzenie dał nam Damian Kapica, dobrze dostrzeżony przez Patryka Wronkę.

Ucieszyli się polscy kibice na widowni, ukraińscy zaczęli podśpiewywać przy akompaniamencie akordeonu i po chwili było 1:1, w efekcie skutecznej kontry. Ale jeszcze przed przerwą Ukraińcy zostawili trochę swobody Kapicy przed swoją bramką i to był błąd, bo przegrywali 1:2.

Otwarcie drugiej tercji przez biało-czerwonych było znakomite. Najpierw Adam Domogała po silnym uderzeniu Oskara Jaśkiewicza zmylił bramkarza Ukrainy, potem Kapica „zatańczył” z defensywą przeciwnika i było 4:1.

To – rzecz jasna – nie był koniec emocji. Bo Ukraińcy strzelili gola, a zaraz potem stracili kolejne dwa. Najpierw Artura Ohandżaniana z zerowego kąta pokonał znów Kapica, potem – już Bogdana Diaczenkę – zaskoczył Filip Komorski.

Przed przerwą były jeszcze chwile grozy pod nasza bramkę, ale spokój i czyste konto zachował Murray.

Na początku trzeciej części Ukraińcy ruszyli z animuszem do ataku i … kolejny raz musieli przełknąć trafienie Damiana Kapicy. W 49 minucie straciliśmy czwartego gola grając w osłabieniu, po małej „przepychance” z udziałem  Alana Łyszczarczyka i Filipa Komorskiego.

W końcówce trochę „iskrzyło” między obiema drużynami na lodowisku, ale bez zmiany wyniku.

Wtorek jest dniem przerwy w turnieju. W środę nasi hokeiści zmierzą się z Rumunią (19.00).

W pierwszym poniedziałkowym spotkaniu mistrzostw Japonia przegrała z Rumunią 2:3  (2:0, 0:2, 0:1) , a wieczorem Estonia zagra z Holandią.