MŚ Dywizji 1B – Polska – Japonia 7:4

Reprezentacja seniorów pokonała  Japonię 7:4 (1:1, 4:0, 2:3) w swoim piątym, ostatnim, meczu rozgrywanych w estońskim Tallinnie MŚ Dywizji 1B. Wynik nie miał znaczenia dla najważniejszych rozstrzygnięć. Polacy zajęli w turnieju drugie miejsce za Rumunią, która awansowała. Obie drużyny zgromadziły po 13 punktów, o kolejności zadecydowała porażka biało-czerwonych w bezpośrednim meczu 2:3 po dogrywce. Spadli do niższej dywizji Holendrzy.

Bramki: 1:0 Szymon Marzec (Mateusz Michalski, Marcin Kolusz, 5:07), 1:1 Yuri Terao (Ryo Hashiba 7:10), 2:1 Krystian Dziubiński (22:55), 3:1 Mateusz Gościński (23:13), 4:1 Patryk Wronka (Damian Kapica, Marcin Kolusz, 29:07),  5:1 Bartłomiej Jeziorski (Tomasz Malasiński, Mateusz Bryk, 38:21), 5:2 Yushi Nakayashiki (Hiroto Sato, Kohei Sato, 42:48), 6:2 Mateusz Bryk (Patryk Wronka, 52:00), 6:3 Kota Shinohara (52:24), 7:3 Filip Komorski (Damian Kapica, 59:30), 7:4 Yushi Nakaishiki (Makuru Furukashi, 59:58).

Kary: Polska – 10 minut; Japonia – 8 minut.

Polska: John Murray – Marcin Kolusz, Paweł Dronia – Krystian Dziubiński, Patryk Wronka, Damian Kapica – Arkadiusz Kostek, Mateusz Bryk, Adam Domogała, Bartłomiej Neupauer, Tomasz Malasiński – Patryk Wajda, Bartosz Ciura, Bartłomiej Jeziorski, Filip Komorski, Mateusz Gościński orzz Alan Łyszczarczyk, Mateusz Michalski, Filip Starzyński, Szymon Marzec.

Japonia: Takuto Onoda – Ryuchi Kawai, Kotaro Yamada, Yushi Nakayashiki, Tetsuya Saito, Kohei Sato – Hiroto Sato, Ryo Hashimoto, Makuru Furuhashi, Kota Shinohara, Yushiroh Hirano -Keigo Minoshima, Goshi Ito, Hiromichi Terao, Kazuma Iwamoto, Yuri Terao oraz Seyina Hayata, Ryo Hashiba, Yuki Miura, Yo Osaka.

Trenerzy naszej kadry oglądali z trybun trzecią tercję spotkania Rumunia – Holandia.  Strata punktów przez zespół rumuński dawała szansę awansu biało-czerwonym. Przy stanie 2:1 trener Holendrów wycofał bramkarza, a rywale zdobyli w 59 minucie trzeciego gola, rozstrzygając sprawę meczu, awansu i spadku, bo Holandia zajęła ostatnie miejsce w turnieju. Chwilę radości mieli w Tondiraba Jaahall rumuńscy kibice.

Mimo straty nadziei na awans dopisali sympatycy biało-czerwonych. Zasiedli na widowni tak, jak podczas poprzednich spotkań. Nasi objęli prowadzenie po szybkiej kontrze Szymona Marca, zakończonej strzałem z bardzo ostrego kąta. Rywale do wyrównania wykorzystali grę w przewadze i tak zostało do przerwy.

W drugiej tercji Polacy byli skuteczniejsi od przeciwników, zdobywając cztery bramki. Najpierw Krystian Dziubiński  „na raty” pokonał golkipera Japończyków, potem zwiódł rywali Mateusz Gościński. Przetrwaliśmy grę w podwójnym osłabieniu, a później Patryk Wronka podwyższył prowadzenie. Przy stanie 4:1 nastąpiła zmiana w japońskiej bramce, ale Michikazu Hata też wyjmował krążek z siatki,  po trafieniu Bartłomieja Jeziorskiego.

Japończycy zmniejszyli stratę w trzeciej tercji  grając w osłabieniu, później kilka razy z poważnych opresji wyszedł John Murray. Ale gola zdobyli podopieczni  trenera Tomasza Valtonena. Przy karze rywali pięknym uderzeniem pod poprzeczkę pokonał japońskiego bramkarza Mateusz Bryk. Przeciwnicy szybko odpowiedzieli na 6:3 . Potem jeszcze trafili Filip Komorski i Yushi Nakaaishiki.

Wieczorem, na zakończenie mistrzostw, Estonia zagra z Ukrainą.