Mnóstwo wrażeń najmłodszych hokeistek w Sankt Petersburgu

Występu na profesjonalnie zorganizowanym turnieju, Mazurka Dąbrowskiego wysłuchanego w biało-czerwonym stroju, rywalizacji ze świetnymi drużynami – tego na pewno nie zapomną dziewczyny z najmłodszej kadry Polski U-12, które zagrały w zawodach  Aurora Cup, zorganizowanych w rosyjskim Sankt Petersburgu.

Przeciwnikami naszej ekipy – złożonej z Kojotek Naprzód Janów, MUKS Naprzodu Janów, Polonii Bytom i RTH Zryw Ruda Śląska –  były SKA Aurora Sankt Petersburg,  SKIF Niżnyj Nowogród, Atłant Woskriesiensk, Moskwa – Centr  i drużyna  z łotewskiej Rygi.

„Zajęliśmy ostatnie miejsce. Graliśmy na podobnym poziomie, jak zespół z Rygi, natomiast Rosjanki – na zupełnie  innym. Biły nas na głowę. Podczas rozmów z ich szkoleniowcami okazało się, że zawodniczki trenują siedem razy w tygodniu. U nas to jest – na razie – niemożliwe do zrobienia”  – podsumowała prezes Kojotek Naprzód Janów Anna Rehlich.

Dziewczyny grały 3 x 20 minut bez zatrzymywania czasu. Nowością były dla -nich  lotne zmiany. Na co dzień, w lidze mikrusów, robią zmiany co minutę, na sygnał.

„Turniej był bardzo profesjonalnie przygotowany. Był Dyrektoriat, hymny, transmisje internetowe z meczów, nagrody dla najlepszych, upominki dla uczestników” – dodała Anna Rehlich.

Kapitan polskiej drużyny Jadzia Jankowska została wybrana najsympatyczniejsza zawodniczką turnieju i dostała … pięć tysięcy rubli.

Był też czas na zwiedzanie miasta. Dziewczyny zobaczyły m.in. Carskie Sioło,  duże wrażenie wywarł na nich magiczny rejs po petersburskich kanałach.

Zdjęcia, autorstwa Michała Chwieduka, w naszej galerii