Hokejowa Liga Mistrzów – GKS Tychy zaczyna u siebie

GKS Tychy zaczyna na własnym lodowisku walkę w elitarnej Lidze Mistrzów. W piątek tyszanie podejmą fiński IFK Helsinki (17.30), w niedzielę szwedzki Skelleftea AIK (15.30). Bilety w cenie 40 i 25 złotych (ulgowe) można kupić w serwisie ebilet, salonach Empik i kasach lodowiska w dniu meczu.

Trzecim grupowym rywalem mistrza Polski będzie w październiku włoski HC Bolzano Foxes

Trener GKS Tychy Andriej Gusow nie chciał „szeregować” przeciwników pod względem klasy.

„To proste. Te drużyny grają nowoczesny hokej, jaki staramy się grać też my. Tyle, że rywale robi to trzy razy szybciej i jeszcze popełniają mniej błędów. Faworytem, oczywiście, nie jesteśmy. Ale hokej to walka, która trwa 60 minut. Chcę, żeby nasz zespół pokazał charakter, zostawił serce na lodzie i jednocześnie zachował zimną głowę” – powiedział szkoleniowiec tyszan.

Do kolejnej fazy LM awansują dwie drużyny z każdej z ośmiu grup.

„Kto powiedział, że zagramy tylko sześć meczów?” – zżymał się Gusow.

Podkreślił, że nie zależy mu na samym starcie drużyny w LM, ale ale na starcie dobrym.

„Zawsze wymagam od swojego zespołu walki o zwycięstwo. A nie zawsze wygrywa drużyna wyżej notowana w rankingach” – wyjaśnił szkoleniowiec przywołując przykład Chorwatów na tegorocznych piłkarskich MŚ.

Zdaniem kapitana GKS Michała Kotlorza drużynie powinny pomóc doświadczenia zdobyte w minionych sezonach w rywalizacji o Puchar Kontynentalny.

„Pokazaliśmy, że stać nas na dobrą grę z zespołami teoretycznie wyżej notowanymi. Teraz zagramy z przeciwnikami z jeszcze wyższej półki. Nie możemy się już doczekać pierwszego meczu” – stwierdził Kotlorz.