Tomasz Valtonen pozostał trenerem kadry seniorów

Na tę wiadomość wszyscy kibice polskiego hokeja na pewno czekali. Dziś możemy potwierdzić, że Tomasz Valtonen będzie prowadził kadrę seniorów do kolejnych MŚ Dywizji 1B, które – jak wiadomo – odbędą się w Polsce.

Asystentami trenera Valtonena pozostają Risto Dufva i Tommi Satosaari.

„Z powodów finansowych stanęliśmy przed koniecznością  zmniejszenia sztabu reprezentacji. Decyzję w sprawie jego kształtu podjął trener Valtonen. Serdecznie dziękujemy za dotychczasową pracę z kadrą Markowi Ziętarze i Jackowi Szopińskiemu. Związek nie rezygnuje  ze współpracy z polskimi trenerami. W przypadku pozyskania środków, na pewno krajowi szkoleniowcy znajdą się w sztabie” – powiedział Tomasz Demkowicz, dyrektor sportowy PZHL.

 

 

Prezes PZHL:  cieszę się, że nam zaufano

„Przyznanie Polsce organizacji mistrzostw świata Dywizji 1B seniorów i juniorek jest wyrazem zaufania, jakim obdarzyła nas IIHF” – skomentował prezes PZHL Mirosław Minkina  decyzje kongresu światowej federacji,  przyznające nam organizację MŚ Dywizji 1B seniorów i juniorek U18.

Podkreślił, że PZHL był niedawno kontrolowany przez światową federację.

„Pozyskiwanie organizacji turniejów wpisaliśmy w nasz plan naprawczy. Jego realizacja pozwoli w ciągu kilku lat wyprowadzić związek z tarapatów i uzyskanie płynności finansowej. IIHF nam zaufała, widząc zaangażowanie aktualnych władz związku” – dodał prezes.

Areną mistrzostw juniorek ma być katowicki „Satelita”, a seniorów – Spodek.

Polska delegacja czyni też starania, by w listopadzie w Gdańsku został rozegrany kolejny turniej EIHC z udziałem – jak rok wcześniej – Austrii, Danii i Norwegii.

Z kolei na zawody kwalifikacji olimpijskich kadra poleci w lutym do Kazachstanu, gdzie zagra z gospodarzami, Ukrainą i zespołem wyłonionym we wcześniejszym turnieju.

Akcja „Tallinn”  zakończona

Naszym hokeistom nie udało się wywalczyć w estońskim Tallinnie awansu na zaplecze elity. „Tak jest w sporcie. Czasem o sukcesie decyduje milimetr, czasem ułamek sekundy, czasem – jedna bramka, czy też jeden popełniony błąd. Z wyniku nie możemy być zadowoleni, na kolejną szansę awansu musimy czekać rok. Być może mistrzostwa zostaną rozegrane w Polsce i nasza reprezentacja skutecznie zagra przed własną publicznością” – powiedział wiceprezes PZHL Robert Walczak.

 

Podkreślił, że przeprowadzenie akcji „Tallinn” nie byłoby możliwe bez zaangażowania licznej grupy ludzi oraz wsparcia wielu firm i instytucji.

 

„Dlatego – w imieniu Zarządu PZHL – dziękuję zawodnikom zarówno tym doświadczonym, jak i tym młodszym wiekiem i reprezentacyjnym stażem, trenerom, wszystkim pozostałym członkom sztabu szkoleniowego, serwisantom, osobom odpowiedzialnym za obsługę medialną.  Mecze reprezentacji cieszyły się dużym zainteresowaniem polskich kibiców, czego dowodem są bardzo dobre wyniki oglądalności transmisji na antenie naszego wypróbowanego partnera – TVP Sport. Blisko 200 tysięcy widzów zgromadził przed telewizorami mecz z Estonią, 174 tysiące z Japonią. Oba miały ponad 2 procentowy udziału w rynku, co dwukrotnie przewyższało średnią tej stacji. 185 tysięcy z Rumunią, 115 tysięcy z Holandią i 107 tysięcy z Ukrainą, to także wyniki powyżej średniej. Dużo miejsca rywalizacji w Tallinnie poświęciło w swoich serwisach radio RMF FM. Dziękuję również wszystkim pozostałym mediom, które informowały o występach polskiej drużyny w stolicy Estonii. Zarówno przygotowania do turnieju, jak i sam start kadry, nie byłyby możliwe bez wsparcia Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz sponsorów,  z KGHM Polska Miedź na czele. Udział zespołu w imprezie rangi mistrzostw świata jak zawsze jest dużym wyzwaniem logistycznym, finansowym i organizacyjnym. Mimo złożonej sytuacji PZHL, realizującego drastyczny program naprawczy, mimo pewnych, drobnych niedociągnięć,  udało się całość pozytywnie spiąć. Pozostał oczywiście niedosyt spowodowany brakiem wyniku sportowego, jakiego wszyscy oczekiwaliśmy, ale jesteśmy przekonani, że za rok będzie lepiej. Jeśli kadrowicze i związek będą prezentowali taki poziom, jak doping polskich kibiców w Tallinie, to jesteśmy tego pewni” – podsumował wiceprezes Walczak.

 

Wizytacja lodowiska w Giżycku

Przedstawiciele Zarządu PZHL wizytowali w poniedziałek lodowisko w Giżycku. Chodziło o ocenę  tego miejsca pod kątem organizowania tam zgrupowań kadr narodowych. Zdjęcia z Giżycka w naszej galerii

„To ładny obiekt, jednak wymagałby dostosowania szatni do potrzeb hokeistów. Te obecne są odpowiednie raczej dla osób korzystających ze ślizgawki. Przeróbka nie wymaga dużego kosztu. Samo lodowisko jest w porządku. Kilka minut jazdy potrzeba, by dojechać do Centralnego Ośrodka Sportu – Ośrodka Przygotowań Olimpijskich, mogącego stanowić bazę noclegową. Jeżeli udałoby się przeprowadzić konieczne zmiany w szatniach – Giżycko może się stać dobrym miejscem na przeprowadzenie zgrupowań drużyn narodowych przed wyjazdami na przykład na Białoruś, Litwę, Łotwę czy do Estonii” – podsumował dyrektor sportowy PZHL Tomasz Demkowicz.

1 2 3 29