Włosi wygrali po dogrywce na zakończenie (relacja)

Ostatni mecz mistrzostw świata w Tychach był o przysłowiową “pietuszkę” – Japończycy już w środę zostali zdegradowani, a Włosi jedyne co mogli osiągnąć, to przeskoczyć w tabeli Ukainę i zająć czwartą lokatę.

Mecz zaczął się od mocnego uderzenia hokeistów japońskich – już w 3 minucie Tohi Kobayashi zdobył prowadzenie dla swojego zespołu. Trzy minuty później na 2:0 podwyższył Sho Takai. Gdy w 10 minucie Daiki Aoyama strzelił trzecia bramkę dla Japonii zapowiadało się, że po raz pierwszy w tym turnieju kibice usłyszą hymn japoński. Jednak jeszcze w ostatniej minucie pierwszej tercji Włosi zaczęli odrabiać straty – gola zdobył Davide Schiavone i po pierwszej odsłonie było 3:1 da Japonii.

W drugiej tercji inicjatywa należala do reprezentantów Włoch, którzy jednak nie zdołali pokonać japońskiego bramkarza. Z kolei japończycy nie wykorzystali znakomitej okazji do podwyższenia rezultatu – rzutu karnego nie wykorzystał Daiki Miura. Po dwóch tercjach Japończycy nadal prowadzili dwom bramkami.

W trzeciej partii Włosi od początku agresywnie zaatakowali i złamali opór rywali – w 42 minucie kontaktowego gola strzelił Matteo Luisetti, a 4 minuty później Stephan Deluca doprowadził do wyrównania. Wynik remisowy utrzymał się do końca spotkania i zwycięzcę wyłonić miała dogrywka.

Ta zakończyła się już po 30 sekundach – wówczas Peter Spornberger znalazł drogę do japońskiej bramki i Włosi mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

 

Najlepszymi zawodnikami meczu zostali wybrani: Stephan Deluca (Wlo) i Tohi Kobayashi (JAP).

 

Najlepszymi zawodnikami turnieju w swoich drużynach zostali: Gregorio Gios (WŁO) i Kai Sugimoto (JAP).

 

WŁOCHY – JAPONIA  4 : 3 (1:3, 0:0, 2:0, 1:0)

 

Bramki:

Włochy: Davide Schiavone (Tomasso Alvera, 19:01), Matteo Luisetti (Peter Spornbeger, 41:11), Stephan Deluca (45:42), Peter Spornberger  (Simon Berge, 60:30).

Japonia: Tohi Kobayashi (Teruto Nakajima, 2:24), Sho Takai (Tohi Kobayashi – Teruto Nakajima, 5:30), Daiki Aoyama (Tohi Kobayashi – Koki Yoneyama 9:35).

 

Kary: Włochy – 22 minuty, Japonia – 6 minut.

 

Włochy: Davide Fadani, Hannes Stoll – Peter Spornberger, Alex Grossrubatscher, Stefan Spinell, Simon Berger, Philipp Pechlaner – Maximilian Leitner, Gregorio Gios, Stephan Deluca, Hannes Kasslatter, David Gallasiti – Sebastiano Soracreppa, Francesco Forte, Patrick Demetz, Patrick Tomasini, Tommaso Alvera – Giovanni Toffoli, Francesco Taufer, Tommaso Topatigh, Davide Schiavone, Matteo Luisetti.

Trener: Giorgio de Bettin.

 

JAPONIA: Toshiki Nakamura, Elki Sato – Koki Yoneyama, Daiki Aoyama, Chikara Hanzawa, Sho Takai, Teruto Nakajima – Keigo Hirota, Riku Ishida,, Kazuma Shimanuki, Yuto Gondaira, Keitaro Yasuda – Shunta Kimura, Daiki Miura, Taiga Abe, Kai Sugimoto, Yuta Sakuma – Taiki Takebe, Yamato Kon, Kodai Aoyama, Daisuke Miyata.

Trener: Teruhiko Okita.

 

Tabela końcowa mistrzostw:

 

1.Słowenia       5      13    21-11

2.Polska          5      10    19-15

3.Węgry          5      10    24-15

4.Włochy         5       6    10-15

5.Ukraina        5       5    14-20

6.Japonia        5       1    13-25

 

MŚ U-20 Dywizji 1B – wypowiedzi po meczu Polska – Węgry

Po meczu Polska – Węgry zakończonym wygraną biało-czerwonych 4:2, powiedzieli: Hunor Csaszar (najlepszy zawodnik reprezetacji Węgier w turnieju): Nie daliśmy z siebie 100 % nie wykorzystaliśmy wielu szans. Za późno zaczęliśmy grać i to nas zgubiło. Widać było, że Polska chciała wygrać ten mecz. Wywierali na nas dużą presję. Dobrze zagraliśmy w trzeciej tercji, ale to nie wystarczyło i Polacy wygrali.

 

Dominik Olszewski (zawodnik reprezentacji Polski):

Do spotkania podeszliśmy bardzo skupieni, ponieważ wiedzieliśmy że to nasz ostatni mecz w tym turnieju. Jesteśmy zadowoleni z drugiego miejsca bo poziom drużyn był wyrównany.

 

Sebastian Lipiński (bramkarz i najlepszy zawodnik reprezentacji Polski w turnieju):

Spotkanie nie należało do łatwych, ale na takie się nastawialiśmy. Wiedzieliśmy, że Węgrzy będą walczyć do końca w tym turnieju, ale my też mieliśmy o co grać. Ostatecznie to my wygraliśmyi cieszymy się z tego drugiego miejsca na tym turnieju. Mało kto stawiał na to, że możemy jeszcze ugrać tak wiele. Poziom był bardzo wyrównany, każdy mógł wygrać z każdym, więc cieszymy się z tego drugiego miejsca.

 

Paweł Obłoński (zawodnik reprezentacji Polski):

Postanowiliśmy przed tym meczem, że damy z siebie wszystko i wygramy z Węgrami, którzy uważani byli za faworyta. Odczuwamy lekki niedosyt z powodu tego, że nie udało nam się awansować, ale drugie miejsce też jest dobre.

 

MŚ U-20 Dywizji 1B – trener Sarnik: zrobiliśmy maksimum

„Wygraliśmy z Ukrainą, która była od nas lepsza, a przegraliśmy ze Słowenią, w meczu, w którym to my byliśmy lepsi. Uważam, że w ciągu minionych dwóch lat ci chłopcy zrobili postęp i na turnieju wspięli się na wyżyny. Osiągnęliśmy maksimum tego, co mogliśmy zrobić” – podsumował turniej trener Polaków Piotr Sarnik.

„Myślę, że ten ostatni mecz był najważniejszy. Walczyliśmy o drugie miejsce. Pokazaliśmy w tym spotkaniu klasę,  daliśmy z siebie wszystko i udało się” – dodał kapitan biało czerwonych Dominik Paś podczas wieczornej konferencji prasowej.

Cała konferencja wkrótce na naszym kanale YouTube.

MŚ U-20 Dywizji 1B – Polska – Węgry 4:2

Polska wygrała z Węgrami 4:2 (1:0, 3:1, 0:1) w drugim piątkowym meczu  rozgrywanych w Tychach MŚ U-20 Dywizji 1B i zajęła w zawodach drugie miejsce.

Bramki: 1:0 Jan Sołtys (Dominik Paś, Klaudiusz Libik, 3), 2:0 Dominik Olszewski (Patryk Wysocki, 25), 3:0 Sebastian Brynkus (Paweł Obłoński, 34), 4:0 Igor Smal (Dominik Olszewski, 38), 4:1 Balint Horvath (Andor Peter, 39), 4:2 Kristof Papp (Balint Horvath (42),

Kary: Polska –49  minut (w tym kara meczu Jan Sołtys i 10 min. Dominik Paś); Węgry – 43 minuty (w tym kara meczu Marcell Revesz i 10 minut Hunor Csaszar).

 

Polska: Sebastian Lipiński – Olaf Bizacki, Szymon Bieniek, Kamil Wałęga, Jan Sołtys, Dominik Paś – Patryk Wysocki, Armen Khoperia, Sebastian Brynkus, Łukasz Kamiński, Paweł Zygmunt – Miłosz Noworyta, Klaudiusz Libik, Igor Smal, Damian tyczyński, Jakub Worwa oraz Szymon Mularczyk, Paweł Obłoński, Dominik Olszewski.

Trener: Piotr Sarnik

Węgry: David Mark Kovacs – Nandor Fejes, Florian Sandor, Andor Peter, Donat Peter, Balint Horvath – Roland Kiss, Mark Daniel Vas, Akos Mihaly, Kristof Papp, Zsolt Szalma – Mate Seregely, Gabor Bugar, Hunor Csaszar, Benedek Madacsi, Marcell Revesz – Bence Dezsi, Milan Horvath, Bruno Kreisz, Alex Kovacs, Natan Vertes.

Trener: Marton Vas

Już przed tym spotkaniem było wiadomo, że do Dywizji 1A awansuje Słowenia, a spada Japonia. Stawką pojedynku z Węgrami było drugie miejsce w zawodach.

Polacy od razu ostro ruszyli do przodu i w 3 minucie prowadzili po trafieniu Jana Sołtysa. Rywale chcieli szybko odrobić straty. Mieli swoją szansą grając w przewadze, ale jej nie wykorzystali. Potem na akcje Węgrów podopieczni trenera Piotra Sarnika odpowiadali groźnymi kontrami, która jednak zatrzymywał bramkarz

Kibice nie mogli narzekać, bowiem oglądali dobre, szybkie spotkanie.

Wielu wrażeń dostarczyła widzom również druga tercja. Biało-czerwoni przetrzymali okres gry w osłabienie i natychmiast po wyrównaniu sił Dominik Olszewski podwyższył prowadzenie.  Potem Sebastian Lipiński wygrała dwa pojedynki sam na sam z rywalami, a Jan Sołtys stoczył krótką, intensywną walkę na pięści z Marcellem Reveszem.

Przed przerwą Polacy zdobyli jeszcze dwa gole po „zabójczych” kontratakach, a przeciwnicy odpowiedzieli trafieniem Balinta Horvatha.

W trzeciej tercji Węgrzy wykorzystali pierwszą grę w przewadze i zdobyli gola na 4:2. Potem wiele się działo pod obiema bramkami. Świetny rajd mógł zakończyć trafieniem Kamil Wałęga. W końcówce Węgrzy wycofali bramkarza, bombardowali Lipińskiego, jednak wyniku nie zmienili.

Najlepsi  zawodnicy meczu: Dominik Olszewski (Polska), Roland Kiss (Węgry).

Najlepsi zawodnicy turnieju: Sebastian Lipiński (Polska) i Hunor Csaszar (Węgry).

 

Słoweńcy przypieczętowali awans (relacja)

Pierwszy piątkowy mecz pomiędzy Slowenią i Ukrainą mógł dać odpowiedź na ostatnie pytanie w turnieju – kto awansuje do grupy A. W przypadku zwycięstwa Słoweńcy, bez względu na wyniki innych spotkań, zapewniliby sobie bowiem pierwsze miejsce i awans. Ukraińcy z kolei wygrywając mieli jeszcze szanse na zajęcie miejsca na podium w tyskich mistrzostwach.

Pierwsza tercja to optyczna przewaga Słoweńców, z której jednak niewiele wynikało. W efekcie kibice nie zobaczyli żadnych bramek. Druga odsłona miała podobny przebieg – hokeiści słoweńscy przeważali, a Ukraińcy dobrze się bronili. W 30 minucie rywalizacji skutecznie skontrowali jednak Słoweńców i za sprawą Igora Shevchenki zapachniało niespodzianką. Słoweńcy jednak odpowiedzieli bardzo szybko i to od razu zadali dwa ciosy. Wpierw niezawodny Aljaz Predan, zaledwie minutę po golu dla Ukrainy, doprowadził do wyrównania, a niespełna 30 sekund później Jaka Stur dał Słowenii prowadzenie. Wynik 2:1 utrzymał się do końca drugiej tercji.

W ostatniej części spotkania Słoweńcy kontrolowali przebieg wydarzeń na lodzie, hokeiści ukraińscy starali się zniwelować straty. Gdy w 51 minucie Jaka Sodja podwyższył wynik na 3:1, a później Martin Bohinc ustalił wynik na 4:1 stało się jasne, że Słoweńcy zakończą turniej na pierwszym miejscu, świętując awans do Dywizji 1 A.

 

Najlepszymi zawodnikami meczu wybrani zostali: Nejc Brus (SŁO) i Igor Shevchenko (UKR).

Najlepszymi zawodnikami turnieju w swoich drużynach wybrani zostali: Jan Drozg (SŁO) i Artur Ohandzanyan (UKR).

 

Powiedzieli po meczu:

Artur Ohandzanyan (bramkarz reprezentacji Ukrainy):

Słowenia to bardzo dobra drużyna, zagrali dobrze i definitywnie zasłużyli na złoty medal. Czujemy niedosyt ale szczęśliwie dla nas utrzymaliśmy się w Grupie B.

 

 

SŁOWENIA – UKRAINA 4 : 1 (0:0 2:1, 2:0)

Bramki:

Słowenia: Aljaz Predan (Anej Kujavec – Jan Drozg, 30:23),  Jaka Sturm (Nejc Stojan, 30:50), Jaka Sodja (Nejc Stojan – Rok Kapel, 50:04), Martin Bohinc (Jaka Sturm – Nejc Stojan, 57:26).

Ukraina: Igor Shevchenko (Bogdan Serednytsky – Olexi Syrotenko, 29:19).

 

Kary: Słowenia – 31 minut, Ukraina – 10 minut.

 

Słowenia: Ziga Kogovsek, Val Usnik, – Tine Klofutar, Ziga Urukalo, Anej Kujavec, Alijaz Predan, Jan Drozg – Nejc Stojan, Nejc Brus, Rok Kapel, Erik Svetina, Jaka Sodja –  Aljosa Crnovic, Lan Brun Rauh, Nik Brglez, Gasper Sersen, Mark Strazisar – Peter Pavc, Martin Bohinc, Maj Tavcar, Patrik Tislar, Jaka Sturm.

Trener: Ales Burnik.

 

Ukraina: Artur Ohandzhanyan, Mykyta Petlenko – Olexander Firsov, Nikita Kruhlyakov, Artem Mateichenko, Olexander Peresunko, Hlib Kryvoshapkin – Bohdan Hrytsyuk, Denys Matusevych, Artem Buzoverya, Felix Morozov, Dmytro Danylenko – Danylo Kozachuk, Danylo Sukhonos, Olexi Syrotenko, Bogdan Serednytsky, Igor Shevchenko – Serhi Lohach, Andri Yevtukhov, Bodan Polishuk, Denys Borodai, Mykyta Lyesnikov,.

Trener: Oleg Ignatev.

 

SLOVENIANS CONFIRMED PROMOTION

 

First Friday match between Slovenia and Ukraine could answer the last question in the tournament – who will be promoted to group A. In the event of a victory, the Slovenians, regardless of the results of other meetings, would secure the first place and promotion. Ukrainians, in turn, still had the chance to take the podium place in the Tychy championships .

The first period was the optical advantage of the Slovenes, but it didn’t resulted much. As a result the fans didn’t saw any goals.

Second edition had a similar course – the hockey players of the Slovene prevailed and the Ukrainians would defend themselves. In the 30th minute of the competition, however, they successfully countered the Slovenians and Igor Schevchenko get surprise. The Slovenians responded very quickly and immediately dealt two goals. First, Aljaz Predan, just one minute after the goal for Ukraine, led to equalization, and less than 30 seconds later Jaka Stur gave Slovenia the lead. The 2:1 result remained until the end of second period

In the last part of the meeting, the Slovenes controlled the course of events on the ice, Ukrainian hockey players treid to compensate for the losses. When in the 51st minute Jaka Sodja raised the score to 3:1 and later Martin Bohnic set 4:1, it became clear that the Slovenians would finish the tournament in the first place, celebrating the promotion to Group A.

 

The best players of the match: Nejc Brus (SLO) i Igor Shevchenko (UKR).

 

The best team players in the tournament: Jan Drozg (SLO) i Artur Ohandzanyan (UKR).

 

Said after the game:

Artur Ohandzanyan (Goalkeeper of the Ukraine National Team):

Slovenia is a very good team, they played well and definitely deserved a gold medal. We are unsatisfied but fortunately for us we have stayed in Group B.

 

SLOVENIA – UKRAINE 4 : 1 (0:0 2:1, 2:0)

Goals:

Slovenia: Aljaz Predan (Anej Kujavec – Jan Drozg, 30:23),  Jaka Sturm (Nejc Stojan, 30:50), Jaka Sodja (Nejc Stojan – Rok Kapel, 50:04), Martin Bohinc (Jaka Sturm – Nejc Stojan, 57:26).

Ukraine: Igor Shevchenko (Bogdan Serednytsky – Olexi Syrotenko, 29:19).

 

Penalties: Slovenia – 31 minutes, Ukraine – 10 minutes.

 

Slovenia: Ziga Kogovsek, Val Usnik, – Tine Klofutar, Ziga Urukalo, Anej Kujavec, Alijaz Predan, Jan Drozg – Nejc Stojan, Nejc Brus, Rok Kapel, Erik Svetina, Jaka Sodja –  Aljosa Crnovic, Lan Brun Rauh, Nik Brglez, Gasper Sersen, Mark Strazisar – Peter Pavc, Martin Bohinc, Maj Tavcar, Patrik Tislar, Jaka Sturm.

Coach: Ales Burnik.

 

Ukraine: Artur Ohandzhanyan, Mykyta Petlenko – Olexander Firsov, Nikita Kruhlyakov, Artem Mateichenko, Olexander Peresunko, Hlib Kryvoshapkin – Bohdan Hrytsyuk, Denys Matusevych, Artem Buzoverya, Felix Morozov, Dmytro Danylenko – Danylo Kozachuk, Danylo Sukhonos, Olexi Syrotenko, Bogdan Serednytsky, Igor Shevchenko – Serhi Lohach, Andri Yevtukhov, Bodan Polishuk, Denys Borodai, Mykyta Lyesnikov,.

Trener: Oleg Ignatev.

„Mistrzowskie” warsztaty medialne z PZHL

Na zaproszenie Polskiego Związku Hokeja na Lodzie, w minioną środę (12.12), do Biura Prasowego Mistrzostw Świata U -20  Dywizji 1B w Tychach, na warsztaty medialne, przyjechali młodzi dziennikarze z licealnej klasy dziennikarsko – menadżerskiej, z Zespołu Szkól Technicznych i Ogólnokształcących „Meritum” z Siemianowic Śląskich.

Wcielając się w prawdziwych dziennikarzy, uczniowie otrzymali akredytacje. Przywitała ich, opowiadając o specyfice swojej pracy dyrektor turnieju Danuta Piorun z PZHL. Zasady funkcjonowania Biura Prasowego przedstawiła z kolei rzecznik prasowy PZHL i mistrzostw – Dorota Spaczyńska – Kaim.

Niezwykle interesujące i inspirujące było także spotkanie z członkiem zarządu IIHF i PZHL – Martą Zawadzką, która opowiedziała między innymi o kobiecym hokeju na lodzie, sprawach sędziowskich i specyfice swojej pracy.
Po części „teoretycznej” młodzi adepci dziennikarstwa zwiedzili obiekt sportowy, poznali zasady obowiązujące dziennikarzy, pracowników Biura Prasowego oraz członków uczestniczących ekip na tego typu imprezach.

Następnie młodzież uczestnicząca w warsztatach podzieliła się na grupy robocze. Część pod okiem doświadczonego fotoreportera – Michała Chwieduka stawiała pierwsze kroki w trudnej sztuce fotografii sportowej, pozostali uczestnicy warsztatów z trybuny prasowej obserwowali mecz Ukraina – Włochy i pisali relacje z meczu, a po spotkaniu przeprowadzili wywiady z zawodnikami obu drużyn.

Efektem ich pracy była oficjalna relacja z tego spotkania zamieszczona na naszej stronie autorstwa Zuzanny Filus i Eweliny Kaczmarczyk.

Młodzi dziennikarze mieli także możliwość przeprowadzenia kilku wywiadów, między innymi z Dariuszem Pobożniakiem – Results Menagerem tyskiego turnieju, a na co dzień sędzią hokejowym, a także z wolontariuszami zaangażowanymi w Biurze Prasowym mistrzostw.
Prócz wiedzy, praktycznych umiejętności i cennego doświadczenia uczestnicy warsztatów opuścili tyskie lodowisko obdarowani upominkami z logo imprezy – pamiątkowymi koszulkami i krążkami, które wręczyła w mieniu PZHL – Danuta Piorun.

Serdecznie dziękujemy związkowi, a szczególnie Pani Danucie za zaproszenie oraz zorganizowanie tak ciekawych i pouczających warsztatów. Nasi uczniowie byli pod ogromnym wrażeniem – wizyta i możliwość zobaczenia „od kuchni” medialnej obsługi imprezy tej rangi, zetknięcie się na żywo ze sportowcami z całego świata i przeprowadzenie wywiadów było dla nich wielkim przeżyciem i na długo zostanie im w pamięci – dziękowały i podsumowały Barbara Niemiec – Falkus oraz Małgorzata Franczyk, nauczycielki które wraz z grupą siemianowickiej młodzieży przyjechały do Tychów.

Słoweńska droga z piekła do nieba

Niesamowity przebieg miał trzeci dzisiejszy mecz tyskich mistrzostw, w którym zmierzyły się dwie najlepsze dotychczas drużyny turnieju – Słowenia i Węgry. Jeszcze 13 minut przed końcem meczu hokeiści węgierscy prowadzili 4:1 i kontrolowali przebieg wydarzeń na lodowisku, by w ciągu zaledwie 6 minut roztrwonić przewagę, a następnie przegrać w rzutcah karnych i prawdopodobnie zamknąć sobie drogę do awansu do grupy A !

 

Drużyna węgierska od początku meczu wzięła sprawy w swoje ręce, przejmując inicjatywę na lodzie. W efekcie wpierw Benedek Madacsi, a następie Kristof Papp pokonali słoweńskiego bramkarza i po niespełna ośmiu minutach gry Madziarzy prowadzili 2:0. W tym okresie gry hokeiści Węgier byli szybsi i sprawiali dużo lepsze wrażenie. Słoweńcy zdołali jednak przetrwać okres przewagi rywali i w 13 minucie zdobyli bramkę kontaktową po strzale Jana Drozga, schodząc na przerwę z jednobramkową stratą.

Druga tercja to zdecydowana przewaga Węgrów, którzy udokumentowali ją dwoma trafieniami, autorstwa Hunora Csaszara i Kristofa Pappa. 4:1 po dwóch tercjach i wydawało się, że losy meczu oraz zwycięstwa w całych mistrzostwach są już rozstrzygnięte.

Tak samo myśleli już chyba sami Węgrzy, bo w trzeciej odsłonie całkowicie oddali pole drużynie słoweńskiej. Słoweńcy z kolei pokazali charakter i w ciągu nieco ponad 6 minut pomiędzy 47 a 54 minutą odrobili straty, wracając do gry ! Gole strzelali kolejno Aljaz Predan, Rok Kapel oraz Jaka Sodja. Rywalizacja po trzech tercjach zakończyła się remisem 4:4 i o tym kto okaże się zwycięzcą decydować miała dogrywka. Ta jednak nie przyniosła rozstrzygnięcia i o końcowym wyniku decydowały rzuty karne.

Próbę nerwów lepiej wytrzymali reprezentanci Słowenii wygrywając w karnych 2:1 (decydującego gola w szóstej serii karnych zdobył Aljaz Predan) oraz w całym meczu 5:4. To diametralnie zmieniło sytuację w turniejowej tabeli – teraz to Słoweńcy są bliżsi wygrania mistrzostw i awansu do grupy A. By nie oglądać się na rywali wystarczy im zwycięstwo z Ukrainą w ostatniej serii spotkań.

 

Najlepszymi zawodnikami wybrani zostali: Aljaz Predan (SŁO) i Kristof Papp (WĘG).

 

Powiedzieli po meczu:

 

 

SŁOWENIA – WĘGRY 1 : 4 (1:2, 0:2, 3:0)

Bramki:

Słowenia: Jan Drozg (Erik Svetina – Nejc Brus, 12:59), Aljaz Predan (Jan Drozg, 47:23), Rok Kapel (Jaka Sodja, 50:25), Jaka Sodja (Tine Klofutar – Jan Drozg, 53:49).

 

Węgry: Benedek Madacsi (Hunor Csaszar  Nandor Fejes, 5:12), Kristof Papp (Zsolt Szalma, 7:33), Hunor Csaszar (Zsolt Szalma – Akos Mihaly, 28:23), Kristof Papp (Alex Kovacs, 34:37).

 

Kary: Słowenia – 6 minut, Węgry – 22 minuty.

 

Słowenia: Ziga Kogovsek, Val Usnik, – Tine Klofutar, Ziga Urukalo, Anej Kujavec, Alijaz Predan, Jan Drozg – Nejc Stojan, Nejc Brus, Rok Kapel, Erik Svetina, Jaka Sodja –  Aljosa Crnovic, Lan Brun Rauh, Nik Brglez, Gasper Sersen, Mark Strazisar – Peter Pavc, Martin Bohinc, Maj Tavcar, Patrik Tislar, Jaka Sturm.

Trener: Ales Burnik.

 

Węgry: David Mark Kovacs, Martin Szeles, – Floran Sandor, Nandor Fejes, Natan Vertes, Andor Peter,  Balint Horvath  – Roland Kiss, Daniel Mark Vas, Zsolt Szalma, Akos Mihaly, Kristof Papp – Gabor Bugar, Mate Seregely, Marcell Revesz, Benedek Madacsi, Hunor Csaszar – Bence Dezsi,, Donat Peter, Bruno Kreisz,Milan Horvath, Alex Kovacs.

Trener: Marton Vas.

 

Tabela:

 

1.Słowenia    4    10   17-10

2.Węgry       4    10    22-11

3.Polska       4     7    15-13

4.Ukraina     4     5    13-16

5.Włochy      4     4     6-12

6.Japonia     4     0    10-21

1 2 3 4 5 11