Oficjalne pożegnanie Andrzeja Zabawy z reprezentacją

Przed niedzielnym meczem Polska – Austria w Gdańsku oficjalnie pożegnał się z reprezentacją Polski Andrzej Zabawa, świetny hokeista, potem trener, kierownik kadry.

Andrzej Zabawa, ur. 29.XI.1955 w Krynicy, wybitny hokeista, trener, kierownik reprezentacji narodowych.

Wszechstronnie wyszkolony napastnik (lewoskrzydłowy), wspaniale jeżdżący na łyżwach, świetnie dryblujący, doskonały egzekutor.

Trzykrotny olimpijczyk (1976r.- Innsbruk, 1980r. – Lake Placid, 1984r. – Sarajewo).

 

Kluby: KTH Krynica (do 1974), Unia Oświęcim (1974-76), Bail­don Katowice (1976-78), Zagłębie Sosnowiec (1978-87), RFN – BSC Preussen (1987-88), EF Pfronten (1988-89), EHC Weilheim (1990-91).

Jest pięciokrotnym Mistrzem Polski w hokeju na lodzie z Zagłębiem Sosnowiec (1980 – 1983, 1985), trzykrotnym wicemistrzem kraju (1978, 1979, 1984), trzykrotnym królem strzelców polskiej ligi (1979, 1985 i 1986) i rekordzistą strzelonych bramek: 458 w 501 meczach ligowych oraz trzykrotnym zwycięzcą w punktacji kanadyj­skiej (1984-86).

Uczestnik 10 turniejów o MŚ (1975-79, 1981-83, 1985, 1986), w tym 4 w grupie „A”. W IO i MŚ – 87 meczów i 47 goli. Łącznie 156-krotny re­prezentant kraju w latach 1974-86. Debiut w meczu z RFN (2.XI.1974, Warszawa). Zdobywca 99 goli (najskuteczniejszy reprezentant Polski w historii).

Grał  w legendarnym meczu ze Związkiem Radzieckim w 1976 roku w Katowicach. Wybrany do „Drużyny Gwiazd” polskiego hokeja okresu 1976-2005. Jego bogata kariera sportowa, olbrzymie doświadczenie szkoleniowe i organizacyjne miały wpływ na warsztat pracy  kierownika drużyn.

Po zakończeniu kariery sportowej został kierownikiem drużyn w Niepublicznym Liceum Ogólnokształcącym Szkoły Mistrzostwa Sportowego Polskiego Związku Hokeja na Lodzie oraz kierownikiem  Kadr Narodowych Juniorów i Seniorów.

Jako kierownik Reprezentacji Polski w hokeju  na lodzie trzykrotnie uczestniczył w Mistrzostwach Świata  Juniorów do lat 20: w roku 2002 (Austria – Zeteg, Kapfenberg), 2003 (Słowenia-Bled), 2004 (Polska- Sosnowiec), a w latach 2005 – 2018 czternastokrotnie  w  Mistrzostwach  Świata Seniorów.

Obecnie pełni funkcję kierownika Kadry PZHL U23 oraz drużyny Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZHL w Katowicach.

Wysokie kompetencje  Andrzeja Zabawy w zakresie wychowania i szkolenia sportowego sprawiają, że jest niekwestionowanym autorytetem  w polskim hokeju.

Pracując od początku istnienia Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZHL, dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem, stał się żywą  legendą.

Jest osobą kreatywną i zaangażowaną w pracę na rzecz polskiego hokeja i sportu. Stanowi wzór do naśladowania  dla młodego pokolenia. Młodzi zawodnicy darzą go szacunkiem i sympatią.

Tomasz Valtonen: idziemy do przodu

„Zawodnicy walczyli, oddali serce na lodzie. Idziemy cały czas do przodu, ale to jest proces. Przecież tu jest 11 zawodników którzy wcześniej nigdy nie grali w seniorskiej kadrze międzypaństwowych meczów, a teraz rywalizują z Danią, Norwegią i Austrią. Uczą się w trakcie spotkań z bardzo wymagającymi rywalami.  Zdarzają się czasem takie głupie kary, jaki łapaliśmy dziś” – powiedział  trener reprezentacji Polski Tomasz Valtonen po przegranym meczu z Norwegią  2:4

„Było 0:3, oni grali dobrze, my słabiej. Trochę obaw w zespole widziałem. Dostaliśmy przewagę , to uspokoiłem trochę chłopaków. Powiedziałem im, mamy dwie minuty, czy strzelimy bramkę czy nie, to potem 5 na 5 musimy zacząć grać, wygrywać pojedynki jeden na jeden i zdobyliśmy dwie bramki. Nic specjalnego. To była taka przerwa mentalna” – wyjaśnił trener swoją decyzję o wzięciu „czasu”.

Podkreślił, że mimo dobrego występu z Danią dzień wcześniej, uczulał kadrowiczów, żeby nie byli z siebie zadowoleni i stąd reprymendy podczas sobotniego rozruchu.

„Kiedy nie robisz dobrze małych rzecz w meczu, to z tego robią się duże rzeczy. Gdybyśmy zrobili błąd w spotkaniu z zespołem do lat 23, to rywal może by tego nie wykorzystał. Ale z takim przeciwniikem,  jak Norwegia jest inaczej.  Jeszcze nie znamy się tak dobrze. Ja muszę poznać  mentalność zawodników, oni muszą poznać lepiej mnie. Przed nami jeszcze mnóstwo pracy” – podsumował Tomasz Valtonen,

Turniej EIHC w Gdańsku: Polska – Norwegia 2:4

Polska przegrała z Norwegią 2:4  (0:1, 2:2, 0:1) w drugim sobotnim meczu rozgrywanego w Gdańsku turnieju EIHC o Puchar Z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości.

Bramki: 0:1 Jakob Lundell Noer (18), 0:2 Kristian Ostby (26), 0:3, Endre Medby (30),  1:3 Dominik Paś (Mateusz Gościński  Jakub Gimiński, 33), 2:3 Bartłomiej Neupauer (Mateusz Gościński, 35), 2:4 Andreas Heier (56)

Kary – Polska: 20 minut, Norwegia: 10 minut.

Polska – Ondrej Raszka – Jakub Michałowski, Jakub Gimiński, Mateusz Bepierszcz, Radosław Nalewajka, Dominik Paś – Oskar Jaśkiewicz, Thomas Ziółkowski, Łukasz Nalewajka, Bartłomiej Neupauer, Mateusz Michalski – Bartłomiej Bychawski, Arkadiusz Kostek, Szymon Marzec, Patryk Krężołek, Martin Przygodzki – Dawid Musioł, Patryk Malicki, Bartłomiej Jeziorski, Dominik Jarosz, Mateusz Gościński.

Norwegia: Jens Lillegrend – Johannes Johannesen, Viliam Strom, Tommy Kristiansen, Mathias Trettenes, Eirik Salsten – Christian Fosse, Patrick Ulroksen, Tmomas Valkvae, Jakob Lundell Noer, Jorgen Karterud – Kristian Ostby, Sondre Bjerke, Thomas Olsen, Andreas Stene, Andreas Heier – Hakon  Pedersen Loken, Christian Kasastul, Markus Soberg, Magnus Brekke Nenriksen,  Martin Ronnild oraz Henrik Knold, Endre Medby.

Najlepszy zawodnik meczu: Mateusz Gościński (Polska), Jakob Lundell Noer (Norwegia)

Norwegowie częściej atakowali w pierwszej tercji, ale długo nie potrafili znaleźć recepty na Ondreja Raszkę. Biało – czerwoni  próbowali zaskoczyć golkipera rywali, jednak nie wypracowali zbyt wielu sytuacji. Mimo to, wydawało się, że bezbramkowy remis utrzyma się do przerwy. Tymczasem w 18 w dużym zamieszaniu przed polską bramką krążek wepchnął do siatki Jakob Lundell Noer. W dodatku podopieczni trenera Tomasza Valtonena kończyli pierwszą część meczu i zaczynali drugą w podwójnym osłabieniu.

Przetrwali to, ale oblężenie polskiej bramki trwało i Kristian Ostby potężnym uderzeniem z niebieskiej linii podwyższył prowadzenie Norwegów Potem z bliska trzecią bramkę zdobył Endre Medby. Trener Valtonen poprosił o przerwę, Polacy nie pękli i grając w przewadze odrobili część strat po trafieniu Dominika Pasia. A po chwili kapitalnym rajdem popisał się Bartłomiej Neupauer, wygrał pojedynek sam z norweskim bramkarzem i było już tylko 2:3. Mało tego, Polacy mieli przed przerwą jeszcze okazje do wyrównania.

To wszystko dawało nadzieję na emocjonującą trzecią tercję. Kibice dopingujący Polaków na trybunach nie mogli się czuć zawiedzeni. Biało – czerwoni walczyli o remis, Norwegowie o „zamknięcie” meczu czwartym golem. Na lodowisku  „iskrzyło” między zawodnikami obu zespołów. Kiedy gospodarze grali w osłabieniu ciężki „ostrzał” przeżywał Raszka.

W 53 minucie „czas” wziął trener gości. Trzy minuty później Andrea Heier trafił pod poprzeczkę i ustalił wynik spotkania. Kibice pożegnali Polaków owacją na stojąco.

Noureddine Bettahar nadal w gdańskim szpitalu

Reprezentant Polski Noureddine Bettahar, trafiony podczas czwartkowego treningu w głowę krążkiem, pozostaje na cały weekend w gdańskim szpitalu – zdecydowali lekarze.

W stałym kontakcie z zawodnikiem i szpitalem jest przebywający na turnieju EIHC w Gdańsku lekarz kadry.

Hokeista został przewieziony z lodowiska do szpitala, gdzie przeszedł specjalistyczne badania i został  na obserwacji.

1 2 3 4 5