Noureddine Bettahar opuścił gdański szpital

Reprezentant Polski Noureddine Bettahar opuścił w środę gdański szpital, gdzie przebywał od minionego czwartku po uderzeniu krążkiem w głowę. Do domu pojechał z rodzicami samochodem, ponieważ lekarze nie zezwolili mu na podróż samolotem.

Hokeista niemieckiego Heilbronner Falken  został trafiony krążkiem w głowę podczas ostatniego  treningu, poprzedzającego turniej EIHC o Puchar z okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości w Gdańsku.

Do szpitala przewieziono go prosto z lodowiska, gdzie pierwszej pomocy udzielili mu fizjoterapeuci kadry. Potem  zajęli się nim specjaliści z kilku dziedzin medycyny, zawodnik przeszedł kompleksowe, kilkudniowe  badania.

Naszemu hokeiście życzymy szybkiego powrotu do pełni sił i czekamy na niego przy okazji kolejnych zgrupowań kadry.

Intensywny początek listopada

Zgrupowania i mecze międzypaństwowe pięciu reprezentacji Polski w hokeju na lodzie oraz treningi w ośrodku przygotowań Fińskiego Komitetu Olimpijskiego w Vierumaki grupy uczniów związkowej szkoły w Katowicach – tak w dużym skrócie wyglądał początek  listopada w PZHL. Słowem – działo się.

Kadra seniorów trenowała w Gdańsku i zagrała tam w turnieju EIHC o Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości z Danią, Norwegią i Austrią. Konfrontacja z zespołami  Elity wypadła dobrze. W reprezentacyjnym debiucie selekcjonera Tomasza Valtonena biało-czerwoni prowadzili w 43 minucie z Danią  1:0, kiedy awaria lodowiska uniemożliwiła dalszą rywalizację. Z Norwegią Polacy stoczyli  niezwykły bój. Przegrywali 0:3, wyciągnęli na 2:3, skończyło się wynikiem 2:4. Nasza bardzo odmłodzona drużyna dała z siebie wszystko, co było widać w ostatnim spotkaniu z Austrią przegranym 0:2.

Przygotowująca się do grudniowych MŚ Dywizji 1 B reprezentacja U-20  po zgrupowaniu  w Oświęcimiu  pojechała na Ukrainę, gdzie w dwóch spotkaniach towarzyskich pokonała  kadrę Ukrainy U-20 6:1 i młodzieżową drużynę białoruskiego Dynama Mińsk po dogrywce 4:3.

Juniorzy do lat 18 zmierzyli się na Słowacji z młodzieżowymi zespołami klubowymi.  Najpierw wygrali z HK SKP Poprad 5:0, potem ulegli HK Dukla Trencin 1:5.

Rywalizowały też hokeistki. Seniorki na wyjeździe dwukrotnie pokonały w Valmierze  reprezentację Łotwy 6:1 i 7:0.

Drużyna juniorek  wystąpiła  w międzynarodowym Turnieju Nadziei Olimpijskich o Puchar 100-lecia Odzyskania Niepodległości, który został rozegrany sosnowieckim Stadionie Zimowym. Polki pokonały tam  Hiszpanię 3:0, Wielką Brytanię 3:2 i przegrały  z Węgierkami 1:4, zajmując drugie miejsce w zawodach.

21-osobowa grupa uczniów katowickiej SMS PZHL była z kolei w  renomowanym Sport Institute of Finland w Vierumaki, który jest wiodącym ośrodkiem szkolenia sportowego, wspierającym elitarne sporty w Finlandii, w tym hokej na lodzie. Jest także oficjalnym centrum szkoleniowym Fińskiego Komitetu Olimpijskiego.

To wszystko odbyło się w ciągu jednego tygodnia, miedzy 5 a 12 listopada.

Kolejne badania Noureddine Bettahara w szpitalu

Lekarze zdecydowali, że reprezentant Polski Noureddine Bettahar, musi pozostać jeszcze  kolejne trzy dni w gdańskim szpitalu, gdzie przejdzie następne badania. Nasz hokeista został trafiony krążkiem w głowę podczas czwartkowego treningu, poprzedzającego turniej EIHC o Puchar z okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości.

Zawodnik  do szpitala został przewieziony prosto z lodowiska, gdzie pierwszej pomocy udzielili mu fizjoterapeuci kadry. Potem  zajęli się nim specjaliści z kilku dziedzin medycyny. Z personelem szpitala i hokeistą cały czas w kontakcie jest lekarz reprezentacji i władze PZHL.

Noureddine Bettahar nie zagrał – rzecz jasna – w żadnym meczu biało – czerwonych podczas gdańskiego turnieju.

 

Turniej EIHC w Gdańsku: Radosław Nalewajka: spełnił się mój sen

„Jestem bardzo dumny. Już zagranie w reprezentacji to spełnienie marzeń z dzieciństwa. A bycie jej kapitanem – to sen. Ta nominacja mnie jeszcze bardziej zmobilizowała mnie do pracy nad sobą w klubie, żeby zagościć w tej drużynie na stałe” – powiedział Radosław Nalewajka po niedzielnym meczu z Austrią w Gdańsku.

„Lubię grać z bratem, rozumiemy się bez słów. Gdziekolwiek on nie zagra krążek, ja wiem, że mam tam być. I odwrotnie” – dodał.

„W pierwszym meczu z Duńczykami, zanim weszliśmy w odpowiedni rytm, przystosowaliśmy się do szybkości, trochę czasu minęło. Pierwsze 10 minut może nie wyglądało najlepiej. Potem się dostosowaliśmy i z biegiem czasu  było coraz lepiej, a nasza gra nie wyglądała źle. Wiadomo, że u nas w lidze nie ma zbyt wielu meczów na takim poziomie. Myślę, że jeżeli będziemy realizować założenia taktyczne, jesteśmy w stanie powalczyć z każdym” – podkreślił.

„W meczach z takimi rywalami, z jakimi zmierzyliśmy się w Gdańsku decydowały takie małe rzeczy – jazda na łyżwach, technika gry kijem. Charakterem, czy pod względem taktycznym, im nie ustępowaliśmy. Jeżeli będziemy bardzo ciężko pracować, wszystko jest do poprawienia i możemy spokojnie z nimi rywalizować, jak równy z równym, w każdym meczu” – podsumował zawodnik.

Turniej EIHC w Gdańsku: Tomasz Valtonen: damy radę

„Wykonaliśmy w Gdańsku mnóstwo  pracy i wiele jej jest jeszcze przed nami. Jeśli ktoś pyta – czy damy sobie radę w przyszłości, odpowiadam  – tak. To ja chciałem grać z tak wymagającymi rywalami, żeby zobaczyć, w jakim miejscu jesteśmy”  – podsumował trener Tomasz Valtonen zakończony w niedzielę w Gdańsku turniej EIHC o Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości.

„Jestem kilka tygodni w Polsce, obejrzałem sporo ligowych spotkań, poznałem już trochę zawodników. Teraz solidnie potrenowaliśmy i zagraliśmy z ekipami z Elity. Chciałem takie twarde pojedynki rozegrać. Teraz widzimy,  jaki jest poziom polskiego hokeja, zawodników. Potrzebujemy lepszej współpracy na linii reprezentacja – kluby. Ja nikogo nie nauczę w pięć dni, jak lepiej strzelać ,czy jeździć na łyżwach.  To się robi w klubach. Współpraca trenerów kadry i klubów pozwoliła fińskiemu hokejowi znaleźć się tam, gdzie jest. Przecież kiedy zawodnik będzie lepszy, to będzie lepszy nie tylko dla reprezentacji, ale i drużyny klubowej ” – dodał selekcjoner.

Podkreślił, że szkolenie trzeba zaczynać od najmłodszych.

„Potrzebujemy każdego najlepszego dla reprezentacji. Jesteśmy,  wraz ze sztabem i PZHL, bardzo dumni z tego zespołu. Kibice też powinni być z kadry dumni. On dał z siebie w Gdańsku 100 procent. Walczyliśmy, z Danią było 1:0, drugi mecz z Norwegią zagraliśmy lepiej, niż ten niedzielny. Dziś zabrakło chłopakom paliwa. Było tak, jakbyśmy do silnika benzynowego nalali diesla. To nie działa, wiem, kiedyś próbowałem” – tłumaczył Fin.

Zaznaczył, że całą trójka bramkarzy zagrała bardzo dobrze w turnieju, a w orbicie jego zainteresowań jest kilku kolejnych.

„Tylko musza grać w lidze. Pracujemy dalej, w grudniu jedziemy na tydzień do Finlandii, zagramy tam dwa mecze. W lutym zagramy mecze na Ukrainie, potem są play offy w lidze i zaczynamy obóz przed mistrzostwami świata” – powiedział. .

Jego zdaniem kadrowicze chcą się uczyć, chcą być coraz lepsi, co jest bardzo budujące.

„To jest bardzo fajna sprawa. Podoba mi się  praca w Polsce. Każda minuta jest ważna, każda przynosi kolejne informacje o zawodnikach” – stwierdził.

Nie chciał wracać do nieobecności części kadrowiczów w Gdańsku,

„Zobaczymy, co będzie. Ta sprawa mnie nie interesuje. Ja biorę najlepszych z tych, których mam możliwość i z nimi pracuję” – zakończył.

 

 

Turniej EIHC w Gdańsku: Polska – Austria 0:2

Polska przegrała z Austrią 0:2 (0:0, 0:2, 0:0) w ostatnim meczu turnieju EIHC o Puchar z Okazji 100-lecia Odzyskania Niepodległości. Turniej wygrali Austriacy, przed Danią, Norwegią i Polską.

Bramki: 0:1 Kevin Macierzynski (23), 0:2 Daniel Oberkofler (28),

Kary: Polska 10 minut, Austria 12 minut.

Polska: Przemysław Odrobny – Jakub Michałowski, Jakub Gimiński, Mateusz Bepierszcz, Radosław Nalewajka, Dominik Paś – Oskar Jaśkiewicz, Thomas Ziółkowski, Łukasz Nalewajka, Bartłomiej Neupauer, Patryk Malicki – Marcin Horzelski, Arkadiusz Kostek, Szymon Marzec, Patryk Krężołek, Martin Przygodzki – Grzegorz Radzieńciak, Dominik Jarosz, Bartłomiej Jeziorski, Kamil Paszek, Mateusz Gościński.

Austria: David Madlener – Steven Strong, Clemens Unterweger, Lukas Haudum, Daniel Oberkofler, Brian Lebler – Patrick Peter, Dominic Hackl, Peter Schneider, Benjamin Nissner, Manuel Gandahl – Thomas Vallant, Erik Kirschlager, Kevin Macierzynski, Ali Wukovits, Andreas Kristler – Bernd Wolf, Julian Payr, Marco Rrucker, Benjamin Baumgartner, Marco Richter.

Najlepsi zawodnicy meczu:  Przemysław Odrobny (Polska), Daniel Oberkofler (Dania).

Dla Polaków był to mecz szczególny, bo rozgrywany w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. Z kolei kapitan Austriaków Daniel Oberkofler zapamiętał mecz w Gdańsku z racji rozgrywania  meczu numer 100 w swojej reprezentacji.

Pierwsza tercja upłynęła pod znakiem bombardowania polskiej bramki, w której dwoił się i troił Przemysław Odrobny. Krótko przed przerwą biało –czerwoni musieli przetrzymać napór rywali grając 3 na 5. Golkiper Austriaków miał mniej pracy, o czym świadczy choćby statystyka strzałów: 9- 23.

Napór zespołu gości trwał także po zmianie stron. Znów co chwilę gorąco było przed polską bramką. Macierzynski i Oberkofler zdołali pokonać Odrobnego i Austria prowadziła 2:0. Drużyna trenera Tomasza Valtonena próbowała rozmontować szyki obronne przeciwnika w trakcie gry w przewadze, jednak austriacki bramkarz nie dał się zaskoczyć.

W trzeciej tercji Polacy walczyli o kontaktową bramkę. Austriacy  nadal testowali formę Odrobnego. Wynik 0:2 utrzymał się do końca.

Oficjalne pożegnanie Andrzeja Zabawy z reprezentacją

Przed niedzielnym meczem Polska – Austria w Gdańsku oficjalnie pożegnał się z reprezentacją Polski Andrzej Zabawa, świetny hokeista, potem trener, kierownik kadry.

Andrzej Zabawa, ur. 29.XI.1955 w Krynicy, wybitny hokeista, trener, kierownik reprezentacji narodowych.

Wszechstronnie wyszkolony napastnik (lewoskrzydłowy), wspaniale jeżdżący na łyżwach, świetnie dryblujący, doskonały egzekutor.

Trzykrotny olimpijczyk (1976r.- Innsbruk, 1980r. – Lake Placid, 1984r. – Sarajewo).

 

Kluby: KTH Krynica (do 1974), Unia Oświęcim (1974-76), Bail­don Katowice (1976-78), Zagłębie Sosnowiec (1978-87), RFN – BSC Preussen (1987-88), EF Pfronten (1988-89), EHC Weilheim (1990-91).

Jest pięciokrotnym Mistrzem Polski w hokeju na lodzie z Zagłębiem Sosnowiec (1980 – 1983, 1985), trzykrotnym wicemistrzem kraju (1978, 1979, 1984), trzykrotnym królem strzelców polskiej ligi (1979, 1985 i 1986) i rekordzistą strzelonych bramek: 458 w 501 meczach ligowych oraz trzykrotnym zwycięzcą w punktacji kanadyj­skiej (1984-86).

Uczestnik 10 turniejów o MŚ (1975-79, 1981-83, 1985, 1986), w tym 4 w grupie „A”. W IO i MŚ – 87 meczów i 47 goli. Łącznie 156-krotny re­prezentant kraju w latach 1974-86. Debiut w meczu z RFN (2.XI.1974, Warszawa). Zdobywca 99 goli (najskuteczniejszy reprezentant Polski w historii).

Grał  w legendarnym meczu ze Związkiem Radzieckim w 1976 roku w Katowicach. Wybrany do „Drużyny Gwiazd” polskiego hokeja okresu 1976-2005. Jego bogata kariera sportowa, olbrzymie doświadczenie szkoleniowe i organizacyjne miały wpływ na warsztat pracy  kierownika drużyn.

Po zakończeniu kariery sportowej został kierownikiem drużyn w Niepublicznym Liceum Ogólnokształcącym Szkoły Mistrzostwa Sportowego Polskiego Związku Hokeja na Lodzie oraz kierownikiem  Kadr Narodowych Juniorów i Seniorów.

Jako kierownik Reprezentacji Polski w hokeju  na lodzie trzykrotnie uczestniczył w Mistrzostwach Świata  Juniorów do lat 20: w roku 2002 (Austria – Zeteg, Kapfenberg), 2003 (Słowenia-Bled), 2004 (Polska- Sosnowiec), a w latach 2005 – 2018 czternastokrotnie  w  Mistrzostwach  Świata Seniorów.

Obecnie pełni funkcję kierownika Kadry PZHL U23 oraz drużyny Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZHL w Katowicach.

Wysokie kompetencje  Andrzeja Zabawy w zakresie wychowania i szkolenia sportowego sprawiają, że jest niekwestionowanym autorytetem  w polskim hokeju.

Pracując od początku istnienia Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZHL, dzielił się swoją wiedzą i doświadczeniem, stał się żywą  legendą.

Jest osobą kreatywną i zaangażowaną w pracę na rzecz polskiego hokeja i sportu. Stanowi wzór do naśladowania  dla młodego pokolenia. Młodzi zawodnicy darzą go szacunkiem i sympatią.

1 2 3 5